Zbieramy tu, co o widoczności w odpowiedziach asystentów mówią same wyszukiwarki, a nie agencje sprzedające tę usługę. To poradnik na start, nie audyt Waszej strony.
Od kilkunastu miesięcy na rynku sprzedaje się GEO i AEO jako nową dyscyplinę, która ma zastąpić SEO. Teza brzmi tak: skoro klient pyta asystenta zamiast wpisywać frazę w wyszukiwarkę, potrzebne są nowe pliki, nowe znaczniki i osobna wersja treści pisana pod modele. Brzmi wiarygodnie, bo zmiana zachowania użytkowników jest prawdziwa.

Co mówi o tym sam Google
Google wydał osobny przewodnik po optymalizacji pod funkcje generatywne i odpowiada w nim wprost: „From Google Search's perspective, optimizing for generative AI search is optimizing for the search experience, and thus still SEO”. Dokument idzie dalej i wymienia rzeczy, których nie trzeba robić — nie trzeba tworzyć nowych plików czytelnych dla maszyn, osobnych plików tekstowych dla AI ani dodatkowych znaczników. Funkcje generatywne korzystają z tych samych systemów rankingowych co zwykłe wyniki, co dokumentacja AI Overviews powtarza jeszcze raz.
Drugi filar to dostęp robota. OpenAI opisuje swoje roboty i rozdziela je z nazwy: OAI-SearchBot wystawia stronę w wynikach wyszukiwania ChatGPT, GPTBot zbiera materiał do trenowania modeli, ChatGPT-User wchodzi na stronę wtedy, gdy poprosi o to użytkownik. Każdy z nich ustawia się osobno — w dokumentacji stoi wprost, że webmaster może wpuścić OAI-SearchBot, żeby pojawiać się w wynikach, i jednocześnie zablokować GPTBot.
Co z tego wynika u siebie
Zacznijcie od `robots.txt`, bo to jedyne miejsce, w którym da się coś zepsuć jednym wierszem. Sprawdźcie, czy roboty cytujące — OAI-SearchBot, PerplexityBot, ClaudeBot, Google-Extended — mają wstęp. Milczenie jest tu dwuznaczne: część operatorów czyta brak wpisu jako zgodę, część jako jej brak. Dlatego zgodę warto zapisać wprost, z nazwy, i rozdzielić ją od zgody na trenowanie. Nasz własny plik hexart.pl/robots.txt jest tak zbudowany i można go obejrzeć.

Drugi krok to treść, którą da się zacytować w jednym akapicie. Model buduje odpowiedź z krótkich, samodzielnych fragmentów, więc zdanie odpowiadające wprost na pytanie — z liczbą, terminem albo warunkiem — ma większą szansę trafić do odpowiedzi niż ta sama informacja rozpuszczona w dłuższym opisie. Sekcja pytań i odpowiedzi na stronie ofertowej robi dokładnie to. Trzeci krok to pomiar: od czerwca 2026 Search Console ma osobny raport dla funkcji generatywnych, więc widoczność w AI Overviews i w zwykłych wynikach da się rozdzielić i policzyć.
Kiedy to NIE zadziała
Żadne ustawienie nie zastąpi tego, czego na stronie nie ma. Jeśli firma nie opisała u siebie ani jednej rzeczy, o którą ktoś pyta, robot nie ma czego zacytować i nie pomoże tu ani znacznik, ani plik. Nie zadziała to także tam, gdzie strona jest zablokowana przed robotem cytującym — a to bywa ustawione przypadkiem, przy okazji blokowania robotów trenujących. Ostrożnie też z obietnicami: nikt nie ma dostępu do wag modelu i nikt nie „wpisze” tam Waszej marki. Można sprawić, żeby było co cytować i żeby dało się do tego dojść.

W HEXART robimy to jako część zwykłej pracy nad stroną: przegląd dostępu robotów, dane strukturalne, sekcje pytań i odpowiedzi tam, gdzie klienci faktycznie pytają. Więcej o tym, jak wygląda taka współpraca, jest na stronie usług.
Materiały, do których zaglądaliśmy przy pisaniu. Tekst powyżej jest nasz; te strony nie odpowiadają za jego treść ani jej nie autoryzowały.